Protesty i chaos w Kalifornii – 4000 gwardzistów i 700 marines na ulicach Los Angeles! Trwa federalna interwencja Donalda Trumpa

Protesty i chaos w Kalifornii – 4000 gwardzistów i 700 marines na ulicach Los Angeles! Trwa federalna interwencja Donalda Trumpa

Protesty i chaos w Kalifornii – 4000 gwardzistów i 700 marines na ulicach Los Angeles! Trwa federalna interwencja Donalda Trumpa
screen: X

Już kolejny dzień Kalifornia zmaga się z bezprecedensowym kryzysem: protesty i zamieszki przerodziły się w poważny konflikt pomiędzy stanowymi władzami a administracją prezydenta. Na mocy rozkazu Donalda Trumpa do regionu wysłano około 700 amerykańskich marines oraz 4 000 członków Gwardii Narodowej – co stanowi największą tego typu interwencję federalną od 1965 roku.

Reklama

Wojsko zostało oficjalnie zmobilizowane w celu ochrony federalnych funkcjonariuszy ICE i budynków; administracja podkreśla, że nie ma intencji militarnego stłumienia protestów. Choć część protestów miała charakter pokojowy, to doszło także do aktów przemocy, w tym podpalania pojazdów i grabieży – co zdaniem Trumpa wymagało natychmiastowej reakcji federalnej.

Chaos na ulicach – rośnie liczba aresztowań i interwencji

Od piątku 6 czerwca do poniedziałku funkcjonariusze federalni i lokalni zatrzymali setki osób. Według danych w samym LA aresztowano ich co najmniej 197, zaś ponad 250 osób zatrzymano w całym hrabstwie – areszty dotyczyły zarówno protestujących, jak i przypadki kradzieży i eskalacji przemocy . Nagrania z mediów społecznościowych pokazują chaos: mieszkańcy boją się przemocy i grabieży w swoich dzielnicach, a służby starają się kontrolować sytuację. Zabezpieczane są barykady na autostradach, spalane są pojazdy samosterujące Waymo, a policja używa gazu łzawiącego i gumowych kul do rozpędzania tłumów. Mimo to część protestów – zwłaszcza w Boyle Heights i Paramount – pozostaje pokojowa, co komplikuje jednoznaczną ocenę sytuacji

Reklama

Newsom w sądzie – legalna bitwa przeciwko federalnej dezaprobacie

Gubernator Gavin Newsom zdecydował się zaskarżyć prezydencką decyzję do sądu federalnego, uznając ją za naruszenie konstytucyjnej autonomii stanu. Jak podaje TIME, Kalifornia zarzuca administracji Trumpa „nielegalne, niemoralne i niekonstytucyjne” użycie Gwardii Narodowej bez zgody gubernatora . Sprawa prowadzona jest w oparciu o przepisy Tenth Amendment i Posse Comitatus Act – które zakazują militarnego angażowania wojska w egzekwowanie prawa bez wyraźnej potrzeby. Newsom nazwał działania administracji „atakami na demokrację” i ostrzega, że decyzja pogłębia napięcia społeczne. W międzyczasie w Los Angeles rozmieszczono kilkuset żołnierzy Gwardii – co zdaniem władz lokalnych wzmaga poczucie zagrożenia wśród społeczności imigranckiej.

Obrona USA vs. zarzuty o militarne nadużycia

Pentagon broni decyzji o wysłaniu wojsk federalnych. Sekretarz obrony Pete Hegseth oświadczył, że misja warta 134 miliony dolarów ma chronić funkcjonariuszy ICE, i nie obejmuje angażu w działania policyjne – marines nie mają uprawnień do aresztowania osób ani prowadzenia dochodzeń. Komendant Korpusu Piechoty Morskiej podkreślił, że żołnierze zostali przeszkoleni do kontroli tłumu, są uzbrojeni lekko i służą wsparciu logistycznemu.

Reklama

Konieczność tak szeroko zakrojonej interwencji jednak poddają pod wątpliwość prawnicy i kongresmeni. Senator Richard Blumenthal ostrzega, że użycie wojska w takiej skali może osłabić zaufanie publiczne do armii i przekreśla tradycyjny podział odpowiedzialności między armią a służbami cywilnymi.

Trump o ewentualnym buncie – czy dojdzie do eskalacji?

Prezydent Trump stwierdził, że w razie potrzeby może użyć klauzuli Insurrection Act, jeśli uzna protesty za próbę buntu przeciw władzy federalnej. W mediach społecznościowych określił protestujących jako „insurekcjonistów opłacanych przez zagraniczne siły” i zagroził więzieniem osobom przedstawiającym flagi innych państw lub spalającym flagę USA. W obliczu tych słów Newsom stwierdził, że działania federalne nie są reakcją na rzeczywiste zagrożenie, ale mają przesłanie polityczne i mogą stać się precedensem dla nadmiernej militarizacji w przyszłości.

Reklama

Dwie wizje Stanów Zjednoczonych

W samym LA, ale też w regionach takich jak Santa Ana czy Huntington Beach, rośnie niepokój mieszkańców – zwłaszcza osób z grup imigranckich. Demonstracje rozszerzają się na inne miasta, pojawia się wsparcie m.in. z Waszyngtonu czy San Francisco, gdzie aresztowano kilkadziesiąt osób. Mieszkańcy na co dzień oceniają obecność wojska jako przekroczenie granic normalnej egzekucji prawa – twierdząc, że agresja taka przyczynia się do eskalacji, a nie uspokojenia sytuacji. Z drugiej strony sympatycy administracji federalnej podkreślają, że bezpieczne miasto i ochrona funkcjonariuszy to priorytet, a miękka reakcja mogłaby doprowadzić do dalszego wzrostu przestępczości. Oba obozy pozostają dalekie od kompromisu.

Co dalej? Spór na sali sądowej i przyszłość akcji federalnej

W przyszłym tygodniu oczekiwane są decyzje sądu federalnego w związku z pozewem Kalifornii. Co ważniejsze – sam rozwój sytuacji ulicznej pozostaje niepewny. Część wojsk już została rozmieszczona wokół federalnych obiektów, ale nadal obawiano się eskalacji protestów i przemocy.

Reklama

Trump deklaruje, że będzie chronił porządek niezależnie od kosztów, zaś Newsom wzywa do deeskalacji i apeluje o trzy kluczowe działania: wycofanie żołnierzy, dialog społeczny i przestrzeganie autonomii stanowej.

Dziękujemy za przeczytanie całego artykułu.

źródło: media, X

autor: KZ | 11.06.2025, 10:57

tagi: Aktualności

NIE PRZEGAP

Reklama

Reklama

W tematem.pl

Reklama